Żyjemy w erze zawirowań.
Pierwsza recenzja na łamach Equity Magazine dotyczy dzieła Alana Greenspana – „Era zawirowań. Krok w nowy wiek”
autor: Zdzisław Jakubowski
Wybór ten nie jest przypadkowy – XX wiek był najeżony przemianami, zaczynając od dwóch wojen światowych, a kończąc na rewolucji technologicznej wywołanej przez komputeryzację i Internet. Mogło się wydawać, że teraz kroczymy ścieżką stabilnego rozwoju ku doskonałości.
Jest niestety wiele znaków zapytania, które inwestor lepiej by poznał jak najwcześniej i zaplanował własne poczynania w szerszych ramach czasowych i przestrzennych. „Era zawirowań” pomaga zrozumieć z jakimi zjawiskami (problemami) mieliśmy, mamy i będziemy mieli do czynienia w najbliższych dekadach w najważniejszych gospodarczo miejscach na świecie.
Jest to w pewnym sensie podręcznik wprowadzający dla osób ciekawych tych zjawisk, a tym samym pozycja obowiązkowa dla każdego inwestora, który przywiązuje wagę do przemian zachodzących w gospodarce. Do książki będę wracał – kolejną z nią przygodę planuję może za rok, a tymczasem polecam innym.
Przeczytanie jej zajęło mi więcej niż kilka chwil, bo jest to książka dość gruba (ok. 600 stron) i pisana przez ekonomistę, co było raz po raz czuć w stylu pisarskim. Styl jako całość jest jednak daleki od typowych nudnych podręczników z ekonomii, pełnym suchych definicji, wzorów i wykresów, gdzie niejedną stronę należy przeczytać kilka razy i poddać analizie, by uchwycić sens. Opis zjawisk ekonomicznych jest tu przeplatany z ciekawymi anegdotami z życia prywatnego autora, co ułatwia i uprzyjemnia czytanie i zrozumienie, dlaczego autor myślał oraz postępował tak, a nie inaczej.
Alan Greenspan był chyba najdłużej urzędującym szefem Rezerwy Federalnej (od 1987 do 2006 r.), amerykańskiego odpowiednika Narodowego Banku Polskiego. W tym okresie przeżył niejedne zawirowanie i nie raz udało mu się wyprowadzić amerykańską gospodarkę na prostą.
U schyłku jego ostatniej kadencji, narastała wcześniej także żywa krytyka Greenspana, ale chyba żaden szef banku centralnego na świecie nie był od niej wolny. Polskim przykładem niech będzie Leszek Balcerowicz, przez jednych podziwiany, przez innych wyśmiewany.
Greenspan w „Erze zawirowań” próbował podsumować swój życiowy dorobek, przekazać kim był, jak żył, jak myślał i jakimi wartościami się w życiu kierował. Ze słów autora wynika, że był fascynatem światowej ekonomii i jej wielkim praktykiem, posiadającym ogromną wiedzę i inteligencję.
Jak sam pisał, sprawowane funkcje dawały mu dostęp do najbardziej szczegółowych danych z największej gospodarki świata i z wielu największych firm kiedy zasiadał w ich radach nadzorczych.
To budować mogło jego wyższość intelektualną, a jednocześnie dlatego wielu mogło nie rozumieć jego postępowania. Zdobyta przez niego wiedza była większa niż wielu światowej sławy ekonomistów, już nie mówiąc o „zwykłych” obywatelach.
Jako że o Greenspanie pisało się i pisze wiele, przypuszczam, że miał dość słuchania o sobie od innych, niekoniecznie prawdziwych historii. Spisanie autobiografii umożliwia, tak zwolennikom, jak i przeciwnikom, odnalezienie dodatkowego punktu odniesienia. W tym przypadku jest to spojrzenie oczami najważniejszego decydenta z FED.
Greenspan opisał w swojej publikacji znaczną część…
[...]
Jest to tylko krótki fragment artykułu
„Era zawirowań” -
- całość znajduje się w Equity Magazine nr.2
Na wskazany adres wyślemy linki do archiwalnych numerów Equity Magazine







[...] Era zawirowań Pierwsza recenzja na łamach Equity Magazine, połączona z konkursem, Zdzisław Jakubowski [...]