Wpływ przerwy w inwestowaniu na tradera
Dobre i złe strony pozostawania dłużej poza rynkiem
autor: Mateusz Niewiński
Każdy z inwestorów w swojej karierze przeżył lub jeszcze przeżyje dłuższą przerwę.
W zależności od przyczyn jej rozpoczęcia, czasu trwania i momentu, w którym powracamy na rynek, może wywołać różne skutki w odniesieniu do skuteczności i sprawności inwestowania lub spekulowania.
Co więcej, istnieją wyjątkowe sytuacje, w których powinniśmy zrobić sobie dłuższą przerwę. W skrócie opowiem jak sobie z tym radzić i dlaczego czasem dłuższa przerwa jest pożądana. Zajmę się problemem dłuższej przerwy, a nie takiej zwykłej, kilkudniowej. Temat z jasnych przyczyn nie dotyczy inwestorów mających programy handlu automatycznego.
Nie każda przerwa jest zależna od nas. Często sytuacja w innych obszarach życia zmusza nas do „zrobienia sobie wolnego”. Najczęściej musimy poświęcić nieco więcej uwagi swojemu podstawowemu zajęciu, studiom, pracy, o ile nie pracujemy jako zawodowy trader. Być może mamy problemy ze zdrowiem czy problemy rodzinne. Nie należy takich rzeczy ignorować i wtedy rzeczywiście lepiej zrobić sobie przerwę, zająć się innymi problemami lub sprawami, potem jeszcze odpocząć i wrócić niż po drodze stracić znaczną część rachunku. Szczególnie nie należy ignorować własnego zdrowia czy to fizycznego, czy też psychicznego. Z drugiej strony, jeśli trading jest naszym podstawowym zajęciem, utrzymujemy się z tego i mamy związane z tym plany na przyszłość, może nas dopaść syndrom wypalenia zawodowego. To jest groźniejsze niż się wydaje, dlatego w takich momentach zalecana jest przerwa.
Jednak często przerwy zależą od nas samych. Są sytuacje wskazane do odpoczynku czy nawet (mam nadzieję, że nie nadużywam tego słowa) rekonwalescencji.
Oczywiście najwięcej przypadków dotyczy krótkich przerw, lecz ja wyróżniam momenty, w których powinniśmy sami sobie zaaplikować dłuższy odpoczynek:
• odczuwamy niechęć do inwestowania, nie sprawia nam to żadnej satysfakcji – początki syndromu wypalenia – należy szybko zrobić dłuższą przerwę i zająć się zupełnie czymś innym,
• ponosimy bardzo długą i bolesną serię strat pod rząd. Jeśli nasz system zakłada max 5 transakcji stratnych, to powiedzmy 7-8 powinno skierować nas automatycznie na przymusowy urlop w celu odpoczynku i być może przemyślenia zasad systemu,
• zbyt dużo udanych transakcji pod rząd. Tak! Jeżeli mamy ok. 20 sukcesów, w tym kilka spektakularnych, to możemy śmiało nieco z tych pieniędzy skonsumować robiąc sobie wolne. Z każdą kolejną taką transakcją rośnie nasze ego i zbliżamy się do spektakularnej… porażki. I na nic zdaje się tłumaczenie sobie – stosuję zasady zarządzania kapitałem,
• zmiana systemu. Jeśli zamierzamy porzucić stary system na rzecz nowego, lepszego, już przetestowanego, to powinno być to poprzedzone przerwą. Zwykle dłuższą na odpoczynek, oczyszczenie umysłu i pozbycie się starych nawyków.
Z tymi dwoma typami przerw mamy jednakowe problemy. Z przymusowych chcemy zrezygnować, bo przecież po każdej porażce można się podnieść, a każdy sukces nie jest niczym złym. Z tych niezależnych od nas nie jesteśmy zadowoleni, bo psują nasz plan, wymuszają robienie rzeczy, których aktualnie nie chcemy robić i obniżają nasz poziom koncentracji.
Potoczne „zrobienie sobie przerwy” ma wiele zalet, najważniejsze z nich…
[...]
Jest to tylko krótki fragment artykułu
“Wpływ przerwy w inwestowaniu na tradera”
– całość znajduje się w Equity Magazine nr.3
Na wskazany adres wyślemy linki do archiwalnych numerów Equity Magazine







[...] Wpływ przerwy w inwestowaniu na tradera Dobre i złe strony pozostawania dłużej poza rynkiem, Mateusz Niewiński [...]