Zarządzanie ryzykiem a spekulacja – fakty i mity

autor: Jacek Maliszewski

W prasie i telewizji pojawia się coraz więcej szumu informacyjnego związanego z opcjami walutowymi. Dostrzegam kompletny brak zrozumienia tego tematu ze strony wielu redaktorów. Poniżej kilka najważniejszy kwestii z tym związanych.  Należy wyraźnie odróżnić pojęcia „zarządzanie ryzykiem” i „spekulacja”.
Zarządzanie ryzykiem jest całkowitym przeciwieństwem spekulacji. Zarządzanie ryzykiem jest eliminowaniem spekulacji.

Zacznijmy od tego, że zawarcie transakcji forward lub futures – czyli sprzedanie waluty na termin przez eksportera lub kupienie waluty na termin przez importera – nie jest spekulacją! Jest dokładnie na odwrót! To właśnie brak zawarcia transakcji terminowej jest spekulacją. Niezabezpieczony eksporter ma bowiem długą spekulacyjną pozycję walutową. Zarabia, gdy kurs waluty rośnie i traci, gdy kurs waluty spada. Niezabezpieczony importer ma krótką spekulacyjną pozycję walutową. Zarabia, gdy kurs waluty spada i traci, gdy kurs waluty rośnie.

Jeśli eksporter sprzeda walutę na termin (poprzez zawarcie transakcji forward/futures), której spodziewa się w przyszłości – nie jest to spekulacja. Eksporter taki wie bowiem dokładnie, ile Złotych otrzyma ze sprzedaży waluty w przyszłości. Podobnie importer, który kupi walutę na termin (poprzez zawarcie transakcji forward/futures) – nie spekuluje. Importer taki wie bowiem dokładnie, ile Złotych wyda na zakup waluty. Wszystkie niewiadome stają się wiadomymi. Znika cała niepewność. Nie ma ryzyka. Ale też nie ma możliwości zarobienia ekstra na zmianach kursów walut.

Przy transakcji forward/futures firma eksporter nabywa jednocześnie prawo i obowiązek do sprzedania waluty. Jeśli eksporter sprzeda walutę na termin przy kursie 3,85, to jeśli w przyszłości kurs będzie niższy niż 3,85 eksporter będzie miał prawo sprzedać Euro po kursie 3,85. Jeśli zaś w przyszłości kurs będzie wyższy niż 3,85, eksporter będzie miał obowiązek sprzedać Euro po kursie 3,85. Pomimo tego, iż forward w pewnych sytuacjach nakłada na eksportera obowiązek sprzedania waluty – nie jest to transakcja spekulacyjna.

Widzimy więc, iż kontrakt forward/futures daje jednocześnie prawo i obowiązek. Eksporter, który sprzeda taki kontrakt ma prawo sprzedać Euro po kursie 3,85 jak też obowiązek sprzedać Euro po kursie 3,85. Jeśli rozłożymy taki kontrakt forward/futures na części, przekonamy się, iż składa się on z kupionej opcji PUT 3,85 i wystawionej opcji CALL 3,85 o takich samych nominałach. Innymi słowy, jeśli w przyszłości kurs Euro będzie poniżej 3,85, eksporter skorzysta z prawa sprzedania Euro po kursie 3,85 – jako posiadacz opcji PUT, czyli posiadacz prawa do sprzedania Euro nie taniej niż po kursie 3,85. Jeśli zaś w przyszłości kurs Euro będzie powyżej 3,85, eksporter będzie miał obowiązek sprzedaży Euro po kursie 3,85 – będzie musiał wykonać swoje zobowiązanie jako wystawca opcji CALL.

Idąc logiką dziennikarzy mówiących, iż zobowiązanie eksportera do sprzedania waluty jest spekulacją, musielibyśmy uznać, iż kontrakt forward/futures jest instrumentem „z piekła rodem” – jak wyraził się prezes Kongresu i Polskiej Rady Biznesu. Należałoby, wobec tego zmienić wszystkie podręczniki z finansów, w których wyraźnie stwierdza się, iż kontrakty terminowe służą do eliminacji ryzyka kursowego.
Oczywistym jest, że kontrakty forward/futures MOGĄ być wykorzystywane do spekulacji. Podobnie jak nóż MOŻE BYĆ wykorzystany do krojenia chleba, jak też do zadawania ran. Ze spekulacją mamy do czynienia jedynie wtedy, gdy kontraktów forward/futures używa się w niewłaściwy sposób:
• Jeśli eksporter otwiera długie pozycje (kupuje kontrakty forward/futures), czyli kupuje walutę na termin – SPEKULACJA bardzo niebezpieczna
• Jeśli eksporter pozbywa się wcześniej zawartych kontraktów futures (zamyka z zyskiem lub ze stratą krótkie pozycje forward/futures nie dostarczając waluty) – SPEKULACJA niebezpieczna
• Jeśli eksporter sprzedaje kontrakty forward/futures o wartości przekraczającej spodziewany przychód eksportowy – SPEKULACJA umiarkowana
• Jeśli importer otwiera krótkie pozycje (sprzedaje kontrakty forward/futures), czyli sprzedaje walutę na termin – SPEKULACJA bardzo niebezpieczna
• Jeśli importer pozbywa się wcześniej zawartych kontraktów futures (zamyka z zyskiem lub ze stratą długie pozycje forward/futures  nie dostarczając waluty) – SPEKULACJA niebezpieczna
• Jeśli importer kupuje kontrakty forward/futures o wartości przekraczającej spodziewane koszty importowe – SPEKULACJA umiarkowana.

Kolejny mit – wystawianie opcji CALL jest spekulacją

Jest to oczywista nieprawda! Spekulacją dla eksportera jest brak zabezpieczenia przed spadkiem kursu waluty, nie zaś zobowiązanie do sprzedania waluty, której się spodziewamy. Prawdą jest jednak, iż jeśli eksporter…

[...]

Jest to tylko krótki fragment artykułu

“Zarządzanie ryzykiem a spekulacja – fakty i mity”

– całość znajduje się w Equity Magazine nr.3

Aby otrzymać za darmo archiwalne numery Equity wystarczy podać adres mailowy na który mamy przesłać do nich linki.

Zgadzam się z Polityką Prywatności

Na wskazany adres wyślemy linki do archiwalnych numerów Equity Magazine

1 Comment

  1. 14 grudnia 10, 3:38pm

    [...] Zarządzanie ryzykiem a spekulacja Kiedy ryzykujemy, a kiedy spekulujemy, Jacek Maliszewski [...]